Cynthia, sceptyczna dusza tej wyprawy
W dalszej części podróży, gdy protagonistka zaczyna przemieszczać się między sanktuariami, do grupy dołącza dziewczyna z ludu, której pasożyt obumarł samoistnie, pozostawiając ją apatyczną. Cynthia nie ufa wizjom, boi się protagonistki i uważa, że wszyscy wkoło postradali zmysły, ale nie ma innego miejsca, w które mogłaby się udać. Staje się głosem rozsądku, nadając grupie ton ironii i realizmu.